2. Opowiadanie – ćwiczenie pisania

http://spisekpisarzy.pl/2014/10/poradnik-pisania-cwiczenie-9.html

Jako że i tak zaczęłam bodajże od ćwiczenia 3 to postanowiłam, że po prostu jeśli będę miała pomysł na konkretne opowiadanie to je tu wrzucę, razem z jego wcześniejszym odpowiednikiem.

KIEDYŚ:

Chłopak nagle zaczął biec do pewnego miejsca i tam się zatrzymał. Dziewczyna powoli doszła.
– Pod tą altaną byliśmy na pierwszej randce.
– Pamiętam, zabrałem cię wtedy na mecz. Sądziłem, że się obrazisz, nie miałem pojęcia, że uwielbiasz piłkę nożną! Tu pierwszy raz zrozumiałem, że cię kocham. Nie byłbym w stanie żyć bez ciebie…
– Chcesz mi się oświadczyć?
– Z bólem serca, muszę ci powiedzieć, że chcę zakończyć wszystko tu, gdzie wszystko się zaczęło. Tu była nasza pierwsza randka i tu będzie nasza ostatnia randka. Zamówiłem to samo co wtedy, zapraszam do stolika.
Odsunął jej krzesło i usiedli przy stole. Dziewczyna była mocno zmieszana, a chłopak nie wiedział od czego powinien zacząć. Siedzieli w milczeniu.
– Dowiem się, dlaczego? – powiedziała ze łzami w oczach
– Wyjeżdżam. Na zawsze. Do pracy. Nie wracam.
– Gdzie?
– Nie chcę żebyś mnie tam szukała.
– Musisz jechać?
– Jeśli chcę być szczęśliwy.
– To jest pożegnanie? Kiedy wyjeżdżasz?
– To jest pożegnanie. Dla ciebie już. Masz zachowywać się jakbym umarł, albo jakbym nigdy nie żył. Zero telefonów, listów, odwiedzin, rozmawiania z moimi rodzicami. Nie ma mnie. Rozumiesz?
– Ale dlaczego?!
– O nic nie pytaj. Widzisz mnie dziś ostatni raz.
– Nigdy cię już nie zobaczę.
– Nie wiem, ale myśl że nigdy, bo nie chcę żebyś czekała.
Na koniec pocałowali się próbując powstrzymać łzy. Oboje bardzo się kochali, nikt nie miał pojęcia, czemu się rozstali. Chłopak tak naprawdę przeprowadził się do swoich rodziców, którzy mieszkali parę kilometrów dalej. Płakał za nią każdej nocy, ale stwierdził, że ona nigdy nie będzie z nim szczęśliwa. A ona? Ona przestała wierzyć w miłość, żyła czując pustkę i twierdziła, że nie warto ufać ludziom.

17.11.2016:

Kacper jak co tydzień siedział z Alą na plaży. Spotkali się tu co sobotę, żeby obgadać bieżące sprawy od dziesięciu lat. Wcześniej razem bawili się w piaskownicy. Przyjaźnili się od praktycznie zawsze. Wiedzieli o sobie wszystko. Tego dnia jednak było inaczej. W którymś momencie zaiskrzyło między nimi, przybliżyli się, spojrzeli sobie głęboko w oczy i już prawie ją pocałował, ale nad ich głowami przeleciało stado mew, które skutecznie wyrwały ich z innego świata, w którym byli tylko we dwoje.

– Nie, Kacper! Nie mogę zniszczyć naszej przyjaźni. Nie możemy.

– Walić to! Kocham cię i ty mnie także. Po co kombinować? Serio, to coś więcej niż przyjaźń. Wyjdziesz za mnie?

–  Nie mogę. Nie byłoby to dobre dla żadnej ze stron. Ja cie nie kocham. Nie mogę cie kochać.

Były to ostatnie słowa, które od niej usłyszał, zanim na zawsze zniknęła z jego życia. Chociaż on ciągle wierzy, że wróci. Widzi jej twarz w każdej dziewczynie na ulicy i ma pretensje do siebie, że gdyby nie był głupi i jej nic nie mówił to może by została…

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s